Snapchat czyli jak zarobić na ulotności?

snapchat

Spanchat obecnie wyceniany na 15 miliardów USD jest ciekawym casem na to jak można w oparciu o anty-trend pomimo rozpoczęcia od niewłaściwej grupy klientów stworzyć sobie miejsce na poukładanym rynku i wygrać z Facebookiem (przynajmniej na razie 😉 )

Postaramy się w paru punktach pokazać, co spowodowało, że pomimo istnienia facebooka, twittera, instagrama i wielu, wielu innych udaje im się rosnąć i przybliżać się do momentu, w którym przestaną palić kasę z uporem maniaka

„Ulotność i antytrend”. Dla tych, którzy nie znają Snapchata to jest to aplikacja umożliwiająca przesyłanie do jednej lub wielu osób wiadomości (zdjęcie, filmik wiadomość tekstową), która ma ograniczony żywot (do 24 h) po czym znika. Dodatkowo, jeśli ktoś próbuje zrobić PrintScreena dostajesz wiadomość. Założyciele ze Stanfordu myśleli, że grupą docelową tudzież early adopters będą studenci. Studenci byli średnio zainteresowani Snapchatem, ale przypadkiem aplikacja trafiła o nastolatków i Ci zakochali się w niej i Spanchat zaczął rozprzestrzeniać się jak Grypa Hiszpanka po I wojnie światowej. Dzieciaki szukały czegoś, co pozwoli im się komunikować bez zostawiania niepotrzebnych śladów, które mogą wykorzystać rodzice. Ponieważ mieli dość podglądania przez rodziców ich Facebooków i komentowania postów Snapchat stał się dla nich ciekawą alternatywą. Niechęć do Facebooka była na tyle duża, że gdy Facebook wprowadził kopię Snapchata – Poke zostało zupełnie zignorowane przez dzieciaki. Snapy to tak naprawdę ewolucja karteczek, które kiedyś uczniowie przesyłali sobie w klasie. Z ciekawszych rzeczy – 80% snapów jest wysyłana w ciągu dnia. Inny ciekawy case zbudowania biznesu w oparciu o antytrend to Chujowa Pani Domu.
Wniosek: Nie upieraj się na danej grupie docelowej tylko śledź, kto używa Twojej produktu i skup się na nich.

Obecnie Spanpchat ma około 100 mln użytkowników dziennie (dla porównania facebook 900 mln), ale bardzo duży udział wśród nastolatków

„Customizacja i story telling”. Jeśli ktoś ma wątpliwości to wracamy do pisma obrazkowego, gdzie  w dużej mierze opowiadanie ciekawej historii, dzielenie się momentem odbywa się poprzez zdjęcia i krótkie filmiki. Snpachat świetnie wpisuje się w te 2 trendy i daje szeroką gamę narzędzi do tworzenia własnego przekazu, opowiadania w ciekawy sposób historii. Macie co do tego wątpliwości? Proponujemy rzucić okiem co robi kilkunastoletnia experta ze Snapchatem:

Wniosekprzyjrzyj się trendom panującym wśród Twojej grupy docelowej, branży bo mogą one wzmocnić lub osłabić Twój startup. Rzuć okiem na to jak w oparciu o trendy budować startup

„Mobile i Word of Mouth”. Snapchat od razu był mobilny, co pozwoliło im dużo szybciej rosnąć niż innym messengerom i social media. Nastąpił oczywiście efekt „małpa widzi – małpa robi”. Gdy robisz coś na swoim komputerze to jest to mało widoczne i trudno to pokazać. Gdy jednak majstrujesz coś przy swoim smartfonie, który zawsze masz ze sobą to pole rażenia rośnie znacząco, tym bardziej wśród nastolatków, które zbierają się tłumnie w grupy w różnych konfiguracjach.

Co ciekawe użytkowanie snapchata rozprzestrzenia się poza grupę docelową w dość naturalny sposób. Dzieciaki tak przyzwyczają się do komunikowania się między sobą za pomocą snpachata, że zaczynają tą samą formę stosować w kontaktach z rodzicami. W ten sposób drugą najmocniejszą grupą użytkowników wcale nie są studenci, lecz rodzice nastolatków.

„Zaangażowanie użytkowników”.  Dzięki swojej ulotności uwaga użytkowników jest skupiona na snapie, który za parę chwil zniknie. Dodatkowo możliwość grupowego wysyłania powoduje, że jest idealny do interakcji w grupie mocno przypominającej rozmowę – albo teraz weźmiesz udział w rozmowie albo ona Cię ominie. Grupowe snapy to około 30% całości. Możliwość tworzenia własnych historii dodatkowo wzmacnia zaangażowanie. Zaangażowanie na spachacie ma zupełnie inny charakter niż na facebooku czy Instagramie gdzie musisz się przebierać przez potok Newsfeeda. W Snapchacie skupiasz się na jednym aspekcie

„Zapełnianie luk”. Ostatnia dość istotna rzecz to jest fakt, że snapchat cały czas stara się zapychać luki i być platformą do komunikacji dla nastolatków, która zagarnia całość uwagi. Zaczęli od przesyłania pojedynczych snapów, potem dodali możliwość układania historyjki by w kolejnym kroku dodać wysyłanie wiadomości, videoczat, płatności. Podobnie zrobił Facebook kupując Instagram i WhatsApp
Wniosek: Zacznij od prostego produktu, ale gdy już osiągniesz pewną skalę pomyśl, co zrobić by nie zostawiać przestrzeni potencjalnej konkurencji

Snachat daleki jest jednak od generowania zysków (w tym zrobi może 50 mln USD przy kosztach w okolicach 100-150 mln USD) i łatwo mieć nie będzie, bo grupa docelowa z definicji nie chce płacić za nic a i kieszenie ma raczej puste. Na razie eksperymentują z płatnościami, reklamami video, kontem premium, które pozwala odtwarzać snapy itd. ale droga jest daleka

Z dalszych lektur polecamy:

  1. Snapchat – growth engines
  2. Case Facebook, Tinder, Uber
  3. O trendach w mobile
Advertisements

6 thoughts on “Snapchat czyli jak zarobić na ulotności?

  1. Pingback: 19 sposobów na przyspieszenie Twojego startupu | StartupAkademia

  2. Pingback: 11 sposobów na sprzedawanie w startupie | StartupAkademia

  3. Pingback: Jak zrobić startup oparty o wiedzę? | StartupAkademia

  4. Pingback: 10 rodzajów pivotów i kiedy pivotować | StartupAkademia

  5. Pingback: 8 rzeczy, które musi umieć każdy marketer i growth hacker | StartupAkademia

  6. Pingback: Słowniczek startupowca czyli co oznaczają ważne terminy? | StartupAkademia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s